| Niewykonanie dzieła, a nienależyte wykonanie dzieła |
|
|
|
| Wpisany przez r. pr. Łukasz Kasztelowicz |
| Środa, 30 Marzec 2011 15:43 |
|
Dzisiaj krótko chciałbym podzielić się spostrzeżeniami na temat granicy pomiędzy niewykonaniem dzieła, a nienależytym wykonaniem dzieła. Różnica ta jest niezmiernie istotna szczególnie w przypadku sporów pomiędzy kontrahentami umowy o dzieło (jak również umowy o roboty budowlane) na temat wymagalności i zasadności zapłaty za wykonane dzieło, które jednak posiada wady. Nie jest wykluczone, że w sytuacji wadliwego wykonania tego typu umowy, strona zamawiająca dzieło może wstrzymać się, bądź nawet w ogóle nie wypłacić należnego wynagrodzenia. Jednak tego typu sytuacja powstać może jedynie wyjątkowo tj. wtedy, gdy wykonana została rzecz, która nigdy nie była przedmiotem umowy (obrazując sytuację wprost, klient zamawia wykonanie drzwi, a druga strona dostarcza np. okno), bądź też rzecz nie ma istotnych elementów, bez których nie można mówić o wykonaniu dzieła, a które zostały wyraźnie uzgodnione przez strony. Jak słusznie wskazał Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 21 kwietnia 2009 r. (sygn. akt V ACa 88/09)„O niewykonaniu zobowiązania z reguły nie można mówić, jeżeli wykonawca wykonał roboty lecz są one wadliwe. Decydujące znaczenie ma charakter wad. Z niewykonaniem zobowiązania z umowy o roboty budowlane mamy do czynienia wówczas, gdy roboty budowlane nie zostały wykonane w ogóle bądź gdy wada jest tego rodzaju, że uniemożliwia normalne wykorzystanie rezultatu robót lub odbiera im cechy wyraźnie oznaczone w umowie istotnie zmniejszając ich wartość.” W sytuacji, gdy wady dzieła są na tyle poważne, że nie można mówić w ogóle o wykonaniu dzieła, zamawiający nie jest obowiązany do zapłaty wykonawcy, gdyż wynagrodzenie należy się jedynie w sytuacji wykonania dzieła (art. 627 KC). Jeśli natomiast dzieło zostało wykonane, ale posiada wady, które zmniejszają jego użyteczność i nawet są to wady istotne, tj. polegające na tym, że dzieło jest niezdatne do umówionego użytku, czy to dlatego, że nie posiada koniecznych cech pozwalających na jego eksploatację (np. wykonane urządzenie jest niesprawne i nie jest możliwe jego uruchomienie) ale także wtedy, gdy dyskwalifikuje je sama forma zewnętrzna (zaprojektowano rzecz bez uwzględnienia elementarnych wymagań estetycznych czy przestrzennych), to zamawiający ma obowiązek zapłaty wynagrodzenia (chyba, że odstępuje od umowy), a ewentualne wady mogą być podstawą do dochodzenia kar umownych, bądź też żądania zmniejszenia wynagrodzenia lub wykonania stosownych napraw. Różnica jest istotna, głównie z uwagi na to, że wykonawca dzieła wadliwego, może żądać zapłaty stosownego wynagrodzenia, a wstrzymanie się z zapłatą może powodować niekorzystne skutki dla strony, która teoretycznie nie uchybiła jakimkolwiek warunkom umownym, prócz rzecz jasna terminowej zapłaty. Oczywiście każdy stan faktyczny jest inny, stąd zawsze strona, która czuje się pokrzywdzona działaniem swojego kontrahenta, winna dokładnie przeanalizować sytuację, nim zdecyduje się na przyjęcie określonej strategii zmierzającej do naprawy szkody wynikłej z nienależytego wykonania umowy. |
| Zmieniony: Środa, 30 Marzec 2011 16:32 |




